Komentarze

5 kwietnia 2020
Niedziela Palmowa, czyli Męki Pańskiej

Czytania liturgiczne:

Iz 50, 4-7

Ps 22

Flp 2, 6-11

Mt 26, 14 – 27, 66

Po sześciu dniach

Jest czas konkretny realny i wymierzalny, który można określić chronologią zdarzeń i jest czas KAIROS Bożego działania, który dziś przeżywamy, rozważając po raz kolejny Niedzielę Męki Pańskiej.

Jesteśmy w Jeruzalem i czujemy podniecenie, że Pan nadchodzi i już jest blisko, a po chwili jest cisza i wszechogarniający stan odrętwienia z pytaniem – co się stało?

Stało się na naszych oczach zdziwienie, jak bardzo pusto jest wszędzie i jak Wielka Pustka zaległa ziemię i czuć brak Boga ogarniający nasze serca.

Głód i Pustka – czy dziś tego każdy z nas nie doświadcza?

Moje myśli krążą wokół tego poczucia i odnajduję w tym wielkie działanie Ojca Wszechrzeczy. Jakże ON dziś jest samotny i opuszczony, jak On dziś cierpi z powodu sądu, jaki nad Nim się toczy. Ile jest słów, w których ludzie mówią, że to nie czas na pobożne praktyki, to nie czas na sakramenty, na łaskę niebieską, ale jak już skończy się niebezpieczeństwo, wtedy do Niego pójdziemy. A kto przyjdzie? Kto stanie koło Jego Krzyża, by zaczerpnąć ozdrowieńczych łask ze zdrojów zbawienia? I to nie takich, które fizycznie nas zabezpieczą, ale spowodują, że dusze będą żyć na wieki.

Nasza pustka i Pustka Boga, i pragnę do niej zaprosić Maryję.

Gdzieś w tym wszystkim, co zabrzmiało tak mocno i boleśnie, zaprośmy Tę, która przeniosła wiarę i stała się Matką Kościoła, już nie tego, który wyczekiwał na Zmartwychwstanie Zbawiciela, ale Kościoła, w którym jest ŻYWY Jezus. Nie mogę oprzeć się pragnieniu, by w tym czasie nie zwrócić się do Maryi,  która taka bardzo ufała i kochała swego Syna, że cierpiąc oddzielenie, wiernie chwaliła Boga za wielkie cuda Bożej Miłości.

Palmy, które dziś duchowo zaniesiemy do naszych kościołów, niech staną się właśnie wyrazem tej nadziei i radości, że Bóg jest z nami przez Maryję i z Nią działa.

s. Michaela OP